Hey, people. I'm truly sorry for not posting for so long, but I'm back in University and
I didn't have much time. Here I am, in my dorm room trying to get used to being here
again. I have a lot of problems with changes, it's making me really anxious and slightly
frightened. Well, that's life. Gotta work it. Nobody will live your life, am I right? I guess.
I had my first speech therapy classes today. I think the profesor is really crazy, but isn't
every enthusiast? It's safe to say that he made us really afraid of him, but I also think that
I will learn a lot there. The profesor expect us to give all of us to those classes because
it's really important. He thinks we have to be the best at what we are doing and I kinda
think he's right. I wouldn't want my children to go to the doctor that know nothing about
what he's doing. I want smart, educated person that can get in touch with my child and
help him. Studying Special Education made me think about why I do it. I have never
wanted to go to Uni. I did it because of my family. They wanted and expected me to do
that. In my opinion it's just a waste of time. You study, learn theories by heart and what?
You expect that somebody will hire you after all of that but what about practice. I think
that the best way to learn something is through practicing, not remembering random
words you don't understand. But whatever. I found myself kinda liking what I'm studying.
I love hearing about all the methods that can help deaf people understand others and
about loads of techniques you can use to help impaired people. I love that now. Our
profesor said today "even God won't save you if you don't want him to". First, yes I do
believe in God, but I have never been really religious. Although I think those words are
kind of true. God can't force you to be a good person, to live sinless. You have to want it
and it will become easier, he will HELP you get there. God can guide you and show you
where He would like you to be, but the choice is yours and only yours. You cannot do things you don't want to or you don't believe to. Nobody can force you to study. The point
is that I can see it metaphorically as my family guides me and shows me where they
would like me to be and although I didn't want it and my first year of uni was terrible,
now I can see myself explore the Special Education world. I'm inspired by our profesor
and also by Cambria Joy (
link) and her #blbBibleStudy. She's honestly the best person
to teach me about God, there are so many things I don't know because of my ignorance.
I believe but I'm blind at a lot of stuff. The end of my speech. SEE YOU SOON <3

Cześć ludzie. Naprawdę przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale wróciłam na studia
i nie miałam wiele czasu. Ale jestem, w moim akademickim pokoju próbując przywyknąć
do tego, że znowu tu jestem. Mam straszne problemy ze zmianami, to budzi we mnie
ogromny niepokój i sprawia, że jestem dość przerażona. Cóż, życie. Nikt za ciebie go nie
przeżyje, mam rację? Tak sądzę. Miałam dzisiaj pierwsze zajęcia z logopedii. Profesor
jest naprawdę szalony, ale czy nie każdy pasjonata? Bezpiecznie jest powiedzieć, że
nas trochę wystraszył, ale myślę też, że wiele wyniosę z tych zajęć. Profesor oczekuje, że
damy z siebie wszystko dla tych zajęć, bo to ważne. Uważa, że musimy być najlepsze w
tym, co robimy i w pewnym sensie uważam, że ma rację. Ja sama nie chciałabym, żeby
moje dziecko poszło do lekarza, który nie wiedział by nic na temat tego, czym się
zajmuje. Chcę mądrego, wykształconego człowieka, który złapie kontakt z moim
dzieckiem i pomoże mu. Studiowanie pedagogiki specjalnej zmusiło mnie do przemyślenia
czemu to robię. Nigdy nie chciałam iść na studia. Zrobiłam to ze względu na rodzinę. Oni
chcieli i oczekiwali, że to zrobię. W mojej opinii to strata czasu. Uczysz się, wkuwasz
teorie na pamięć i co? Oczekujesz, że ktoś zatrudni cię potem, ale co z praktyką?
Uważam, że najlepszą drogą do nauczenia się czegoś jest właśnie praktyka, a nie
pamiętanie dziwnych słów, których nie rozumiesz. Nieważne. Zauważyłam, że zaczęło mi
się podobać to, co studiuję. Uwielbiam słyszeć o różnych metodach pomocy ludziom
głuchym w zrozumieniu innych i o wielu technikach, z których można skorzystać, żeby
pomóc ludziom upośledzonym. Uwielbiam to teraz. Nasz profesor powiedział, że "nawet
Bóg nie zbawi cię, jeśli tego nie chcesz". Po pierwsze, tak wierzę w Boga, ale nigdy nie
byłam zbyt religijna. Mimo wszystko uważam, że te słowa są częściowo prawdą. Bóg
nie może zmusić cię to bycia dobrą osobą, do życia bezgrzesznego. Musisz tego chcieć.
I to stanie się prostsze, On pomoże ci tam dotrzeć. Bóg może cię poprowadzić, pokazać
ci, gdzie chciałby, żebyś był, ale wybór należy tylko do ciebie. Nie możesz robić rzeczy,
których nie chcesz, lub w które nie wierzysz. Nikt nie zmusi cię do studiowania. Chodzi
o to, że ja widzę to metaforycznie. Moja rodzina prowadzi mnie i pokazuje, gdzie oni
chcieliby, żebym była i mimo, że nie chciałam tego i mój pierwszy rok studiów był
okropny, teraz mogę widzieć siebie odkrywającą świat pedagogiki specjalnej. Jestem
zainspirowana przez profesora, a także przez Cambria Joy (link) i jej #blbBibleStudy.
Szczerze, ona jest najlepszą osobą, żeby uczyć mnie o Bogu. Jest wiele rzeczy, o których
nie wiem ze względu na swoją ignorancję. Wierzę, ale jestem ślepa na wiele rzeczy.
Koniec przemowy, DO ZOBACZENIA <3