sobota, 27 grudnia 2014

the Magic of Christmas is faded...

So Christmas is over now. How does it feel? Weird. We wait for this time of year 11
months and with the blink of an eye it's gone. And the journey of waiting begins again.
How was that? It was good. Let's be honest. Christmas time is less magical as we get
older. Of course not for everybody and it also depends on a lot of factors, but in
general that's how this works. Look at your parents. They are probably really tired
because they have full time jobs and housework to do. This all together makes them not
feel the magic as they are focused on what they have to do and they are often very
stressed. Well, this year I was definitely not feeling the magic. I don't know why, but
in the begining of December I was like "Yeah, it's finaly appropriate to sing Christmas
songs and make some DIY Christmas decorations". And when the time came I was feeling
a bit stressed and a bit down and generally not magical as I "should". It was kind of
like something I have to do. Weird, I know, especially when it's new to me too. Don't
get me wrong. Overall I had really good time spent with my family. I chilled out a bit
and it was really nice. It's just... the pressure? I don't know. The point is that I feel like
the older I get the less magic of Christmas I feel.

Więc to już po świętach. Jakie to uczucie? Dziwne. Czekamy 11 miesięcy na ten czas
w roku, a on znika jak mrugnięcie okiem. I czekanie znowu się zaczyna. Jak było? Było
dobrze. Bądźmy szczerzy. Święta są coraz mniej magiczne kiedy człowiek robi się coraz
starszy. Oczywiście nie dla wszystkich, bo to zależy od wielu czynników, ale generalnie
tak to właśnie działa. Spójrzcie na swoich rodziców. Oni prawdopodobnie są bardzo
zmęczeni, bo mają pełnoetatową pracę i obowiązki domowe do wykonania. To razem
sprawia, że nie czują magii świąt i skupiają się na tym, co mają do zrobienia, a często
są też bardzo zestresowani. Cóż, w tym roku zdecydowanie nie czułam magii. Nie wiem,
dlaczego, ale na początku grudnia byłam cała "tak, nareszcie można śpiewać świąteczne
piosenki i zająć się świątecznymi dekoracjami DIY". A kiedy wreszcie czas nadszedł czułam
się zestresowana i w sumie trochę smutna, na pewno nie magicznie tak jak "powinnam".
To było jak coś, co musiałam zrobić. Dziwne, wiem, zwłaszcza, że dla mnie to też coś
nowego. Nie zrozumcie mnie źle. Ostatecznie spędziłam bardzo miło czas z rodziną.
Wyluzowałam się trochę i było naprawdę fajnie. To po prostu... Ciśnienie? Nie wiem.
Chodzi o to, że im starsza się robię tym mniej magii świąt czuję.




Everything was even worse, because of the rain pouring like crazy even a few days
before Christmas. And so it was on Christmas Eve.

Do tego wszystkiego z całą pewnością przyczynił się ten okropny deszcz, który
już przez kilka dni przed samymi świętami padał i padał. I tak było też w Wigilię.



I guess it's now tradition that I take a pic of my adorable dog wearing Santa Hat
every year before Christmas. She's amazing, just look at her. Those innocent eyes...

Wydaje mi się, że to już tradycja, że robię mojemu uroczemu psu zdjęcie w czapce
Mikołaja co roku przed świętami. Jest cudowna, tylko spójrzcie. Te niewinne oczy...



Now I'm chilling with Coldplay's new album on, drinking cold tropical tea (that's how
Christmas I am, yay) and I think I need to do something entertaining as I'm getting bored.
So I'm gonna leave now and look for some occupation. See you soon!

Teraz odpoczywam z nową płytą Coldplay w głośnikach, piję zimną, tropikalną herbatę
(tak bardzo świąteczna jestem, yay) i myślę, że muszę zrobić coś rozrywkowego, bo
zaczynam się nudzić. Więc pójdę już sobie i poszukam sobie zajęcia. Do zobaczenia!

sobota, 20 grudnia 2014

Gingerbread Cookies! #glutenfreekitchen

People! I'm home! Oh. I should probably start with hey. So. Hey! I'm finally home for
Christmas and I am literally so fucking excited that I can't even! I got to spend more than
three days at home and for someone who doesn't like/have social like and is not really
outgoing - this is the most satisfying part of the year. Long breaks. Love that. Ok! But
today we're not gonna talk about the "perks" of being introvert student away from home.
Today we're going to bake! And as it's Christmas time (aka the most beautiful time of the
year - yes, totally just quoten Justin Bieber), we're gonna make gingerbread cookies.
To be specific they are going to be gluten free. I'm thinking about starting a series about
gluten free cooking. Let's call it #glutenfreekitchen. I like that. Just randomly poped into
my mind. Ok! So let's begin with our wonderful baking, shall we? We freaking shall!

Ludzie! Jestem w domu! Och. Chyba powinnam zacząć od hej. Więc. Hej! Jestem w
reszcie w domu na święta i jestem tak cholernie podekscytowana, że nawet nie mogę!
Spędzę więcej niż trzy dni w domu i jak dla kogoś kto nie lubi/ma życia społecznego
i nie jest szczególnie towarzyski - to jest najbardziej satysfakcjonująca część roku. Długie
przerwy. Kocham to. Ok! Ale dzisiaj nie będziemy mówić o "zaletach" bycia zamkniętym
w sobie studentem poza domem. Dzisiaj będziemy piec! I jako, że jest teraz okres
świąteczny (znany także jako najpiękniejszy czas w roku - zdecydowanie zacytowałam
właśnie Justina Biebera), będziemy dzisiaj robić pierniczki. Żeby być dokładnym, będą
to pierniczki bezglutenowe. Myślę o rozpoczęciu serii o gotowaniu bezglutenowym.
Nazwijmy ją #glutenfreekitchen. Ja to lubię. Przypadkowo wpadło mi to własnie do głowy.
Ok! Więc zacznijmy z naszym przepięknym pieczeniem, możemy? Oczywiście, że możemy!


You will need: 450 g corn flour, 20 g gingerbread spice, 16 g vanilla sugar,
100 g butter, 150 g regular white sugar, 3 large eggs, 80 g honey, 1 tsp baking soda,
2 Tbsp cocoa powder, pinch of salt.

Będziesz potrzebować: 450 g mąki kukurydzianej, 20 g przyprawy do piernika, 16 g
cukru waniliowego, 100 g masła, 150 g białego cukru, 3 duże jajka, 80 g miodu,
łyżeczka sody oczyszczonej, 2 łyżki kakao, szczyptę soli.


This is the recipe I based on, but I changed proportions and substituted buckwheat flour and rice flour for just corn flour and also added cocoa powder.
*click here*
To jest przepis, na którym bazowałam, ale zmieniłam proporcje i zastąpiłam mąkę gryczaną i ryżową mąką kukurydzianą, a także dodałam kakao.



I mixed dry ingredients separately from the wet ingredients and then added those wet
ones to dry ones. Started to mix them together with a spoon, but ended up using my
hands as I found it much better. No worries if the dough is kind of fragile. It's because
of the kind of flour we used. If you find it really really hard to combine you can add
an extra egg, but I would suggest just keep mixing, because it's never gonna be as
regular gingerbread cookies as they are gluten free. The flour is just different. When
your dough is fully combined you now have to wrap it with foil and pop this in your
fridge for 1 to 2 hours. Then simply roll them out on flour covered surface (about 5 mm thick) with also flour covered roller and cut out Christmassy shapes with cookie cutters.

Ja mieszałam suche składniki i mokre składniki oddzielnie i potem dodałam mokre
do suchych. Zaczęłam mieszać łyżką, jednak skończyłam używając moich rąk, ponieważ
uznałam to za efektywniejsze. Bez zmartwień, jeśli ciasto jest dość kruche. To przez
mąkę, której tu używamy. Jeśli uznasz, że naprawdę ciężko łączą się twoje składniki,
dodaj jedno jajko więcej, ale ja sugerowałabym po prostu ugniatać dalej, bo ciasto
to nigdy nie będzie takie samo jak normalne ciasto piernikowe. Mąka jest inna. Kiedy
ciassto jest już dokładnie połączone, teraz musisz owinąć je w folię i włożyć do lodówki
na ok. 1 do 2 godzin. Później po prostu rozwałkuj je na posypanej mąką powierzchni
(ok. 5 mm grubości) wałkiem pokrytym mąką i wycinaj świąteczne wzorki foremkami
do ciastek.


Now you can lay them down on a baking tray covered with wax paper and throw them
into the oven 180C/8 mins. When done, let them cool and you can decore them as you'd
like. I used homemade icing (a combination of powdered sugar with a little bit of milk),
melted white chocolate, wallnuts and chocolate sprinles. Nothing too fancy, but believe
me, they are literally sooo amazing!

Teraz możesz ułożyć je na blaszce do pieczenia pokrytej papierem do pieczenia i wrzucić
je do piekarnika 180C/8 min. Kiedy są już upieczone, pozwól im ostygnąć i możesz je
udekorować jak tylko ci się podoba. Ja użyłam domowego lukru (kombinacja cukru pudru
z maleńką ilością mleka), roztopionej białej czekolady, orzechów włoskich oraz
czekoladowej posypki. Nic specjalnego, ale uwierzcie mi, są dosłownie taaakie cudowne!




Not really artistic photos of mines, but it's all I've menaged to do before they were
stolen and hidden from me to be saved for Christmas. I hope you will make it and love it!
See you soon!

Niezbyt artystyczne zdjęcia moich, ale tylko tyle udało mi się zrobić zanim zostały
ukradzione i ukryte przede mną, żeby uratować je na święta. Mam nadzieję, że
spróbujecie i pokochacie! Do zobaczenia!


środa, 10 grudnia 2014

Feeling Uninspired

Hey. Should I say something nice? Should I just move on with another random blogpost?
Because I wasn't here for a while and I have no idea what to say. Should I explain? I will.
The last month was quite rough for me. I'm talking about inspiration and motivation only.
I was so uninspired and it was not only about this blog stuff, but also about my personal
life. I had no motivation to even get up. I didn't know what I wanted to eat, I didn't know
what I wanted to do. I would literally lay in bed thinking about what I want from life,
because I felt like I did something wrong and now I'm just stuck in this place of
nothingness. You know. Inspiration is not something that you can put on your shelf and
take it when you want/need. It does wait for you, but it's hidden. You can't see it straight
away. You gotta look for it. And that's wat I did. I started to look more and eventually I
started to see more. Just look around. There are plenty of things you can take your
inspiration from. My main goal was to write a blogpost, because that's genuinely what
makes me happy. And that's what I've been focusing on. Finally it just hit me. Like my
eyes finally opened. It came to the point that I had to start writing down every single
topic for blogpost on my phone, because I was scared that I will forget about it and loose
the idea. I found a lot of my inspiration in daily things. Easy things you do every day.
That's where you find your inspiration. Life inspires. As I said. Just look around.

Toruń, december 2014
Hej. Powinnam powiedzieć coś miłego? Powinnam ruszyć dalej z kolejnym wyrywkowym
postem? Bo nie było mnie tu trochę i nie mam pojęcia, co powiedzieć. Powinnam
wyjaśnić? Zrobię to. Ostatni miesiąc był dla mnie dość ciężki. Mówię tu tylko o inspiracji i
motywacji. Nie miałam żadnej inspiracji i to nie tylko w sprawie bloga, ale także w życiu
osobistym. Nie miałam motywacji nawet do tego, żeby wstać. Nie wiedziałam, co chcę
jeść, nie wiedziałam co chcę robić. Dosłownie potrafiłam leżeć w łóżku i myśleć, czego
chcę od życia, bo czułam, jakbym zrobiła coś nie tak i teraz tkwię w tej nicości. Wiesz.
Inspiracja to nie coś, co możesz odłożyć na szafkę i wziąć ją kiedy chcesz/potrzebujesz.
Ona czeka na ciebie, ale jest ukryta. Nie możesz dostrzec jej od razu. Musisz jej
poszukać. I to właśnie zrobiłam. Zaczęłam szukać i ostatecznie zaczęłam widzieć więcej.
Po prostu się rozejrzyj. Jest wiele rzeczy, z których możesz czerpać inspirację. Moim
głównym celem było napisanie posta na bloga, bo to jest coś, co naprawdę sprawia mi
radość. I na tym się skupiałam. W końcu mnie to uderzyło. Moje oczy nareszcie otworzyły
się. Doszłam do punktu, w którym musiałam zapisywać każdy pomysł na posta w moim
telefonie, bo bałam się, że zapomnę o tym i stracę pomysł. Wiele inspiracji znalazłam
w rzeczach codziennych. Proste rzeczy, które robisz każdego dnia. To tam właśnie
znajdziesz swoją inspirację. Życie inspiruje. Jak mówiłam. Po prostu się rozejrzyj.


Here is my happy face. I was on my way back home so obviously I was happy.

Tu jest moja szczęśliwa twarz. Byłam w drodze do domu, więc jasne, że byłam szczęśliwa.



And that's what I'm loving at the moment. He's amazing.

I to jest coś, co kocham w tym momencie. Jest niesamowity.



Bye. See you next time!

Pa. Do zobaczenia następnym razem!