piątek, 6 lutego 2015

what does your heart desire?


I'm the laziest person ever. It comes to the point where I don't even want to leave my house and I just can't be bothered to go anywhere just for the entertainment. The other thing is that I don't have friends in this little town where I live. Anyway. Since I'm home for a while (I will go back to Thorn on Wednesday for two more exams - hopefully last ones) I am in duty of walking my little dog. So yesterday morning I took her to the woods and it was so wonderful. There was a lot of snow and the sun was just breaking through the clouds, all those rays jumping among the trees. It was absolutely beautiful. The thing is I didn't take my camera with me and I was mad at myself for that. I promised myself that if there's gonna be freezing cold and even a bit of snow left I will go back tomorow (which is today) and bring my camera with me. So I did that and I have no regrets. My doggie loves running in snow, she goes mental whenever she sees a little bit of it on the ground and runs around. I just need to spin around so I don't fall because of her lead. The forest is always a good idea for a walk. Especially in that weather. Perfect. I got to think through some things and it made me feel really calm and kind of fresh. I love that.


Jestem najleniwszym człowiekiem na świecie. Dochodzi do tego, że nie chcę wychodzić nawet z domu i nie mam ochoty wychodzić gdziekolwiek w poszukiwaniu rozrywki. Inna sprawa, to, że nie mam tu żadnych przyjaciół w małym mieście, w którym mieszkam. Nieważne. Skoro jestem w domu na trochę (wracam do Torunia w środę na dwa egzaminy - mam nadzieję, że ostatnie), wyprowadzam na spacery mojego psa. Więc wczoraj rano zabrałam ją do lasu i to było przepiękne. Było mnóstwo śniegu i słońce przełamujące się przez chmury, wszystkie te promienie słońca skaczące pomiędzy drzewami. To było absolutnie pięknie. Niestety nie wzięłam swojego aparatu i byłam na siebie zła. Obiecałam sobie, że wrócę tam jutro (czyli dzisiaj) i wezmę aparat ze sobą. Więc tak zrobiłam i nie żałuję. Moja psina biegała w śniegu. Staje się szalona, kiedy tylko widzi trochę śniegu na ziemi i biega wkoło. Ja muszę tylko obracać się, żeby nie upaść z powodu jej smyczy. Las jest zawsze jest dobrym pomysłem na spacer. Zwłaszcza w takiej pogodzie. Idealnie. Przemyślałam sobie kilka rzeczy i sprawiło to, że poczułam się bardzo spokojna i w jakiś sposób "świeża". Kocham to uczucie.


I was thinking about following your dreams. It's kind of weird for me to talk about it as I don't take my own advices (who actually does). But I came to the conclusion. If your heart hurts everytime something bad happens and expends when you're really really happy then your heart is where your true feelings hide. And if your heart is where you keep your feelings, that's where you have your desires. So if you wanna follow your dreams you need to listen to your heart, it's gonna guide you the best way possible. But what about your mind you may ask. Well. Your mind is there to keep your heart sane and not let it go too crazy. It basically completes your heart. I was thinking about that idea and my thoughts went straight to what my heart wants and what my heart desires and... It looks so simple to just say "just follow your heart", but I genuinely think that it is simple to do too...? The solution to that is two words. Baby Steps. Rome wasn't built in one day. You won't become who you want to be in one day. Sorry if that's what you thought, but that's the sad truth. And I say sad, because I've been thinking that it's been that way for the longest time. But now I realise it's not and I had to rethink everything I wanted in my life. Take your time, be passionate, be brave and most importantly - be strong as it's gonna take a while to get to your destination. Fingers crossed for both you and me.


Myślałam o spełnianiu marzeń. To trochę dziwne jak na mnie, że o tym mówię, bo nie biorę sobie własnych rad do siebie (kto w ogóle to robi). Ale doszłam do wniosku. Jeśli twoje serce cierpi za każdym razem, gdy stanie się coś złego i rośnie, jeśli jesteś naprawdę, naprawdę szczęśliwy, to twoje serce jest miejscem, w którym chowasz swoje szczere uczucia. I skoro twoje serce jest miejscem, w którym trzymasz uczucia, to tam masz też swoje pragnienia. Więc jeśli chcesz podążać za swoimi marzeniami, musisz słuchać swojego serca. Ono poprowadzi cię swoją najlepszą ścieżką. Ale teraz możesz zapytać co z twoim rozumem. Cóż. Twój rozum jest po to, by trzymać twoje serce przy zdrowych zmysłach i nie pozwolić mu oszaleć. W zasadzie uzupełnia twoje serce. Myślałam o tym i moje myśli pobiegły prosto w stronę tego, co chce moje serce i jakie moje serce ma pragnienia i... To wygląda tak prosto powiedzieć "po prostu słuchaj serca", ale ja naprawdę myślę, że to proste do zrobienia...? Rozwiązaniem są dwa słowa. Małe kroczki. Nie od razu Rzym zbudowano. Nie zostaniesz kim chcesz w jeden dzień. Przepraszam, jeśli tak myślisz, ale taka jest smutna prawda. I mówię smutna, bo sama tak myślałam i było tak przez najdłuższy czas. Ale teraz zdałam sobie sprawę z tego, że tak nie będzie i musiałam jeszcze raz przemyśleć wszystko, czego w życiu chciałam. Nie spiesz się, bądź pasjonatem, bądź odważny i najważniejsze - bądź silny, bo to trochę potrwa zanim dojdziesz do swojego celu. Trzymam kciuki za nas obu.


For this night I was having a lot of troubles to pick just one song, because I have so many cards open in my browser now and I play them one by one. I decided to save my very special one and not share it with anyone for a while so that I could enjoy it for myself till everybody finds out and destroys it for me (as it always is, that sucks soooo bad). Here I'm giving you beautiful song by The 1975. It's really calming although it has quite powerful lyrics. I'm loving posting here more often. I should get out of my house and picture the nature more often so I have things to post and write about. I need to work on that one. See you soon - hopefully sooner that later, lol. Bye!


Na dzisiejszą noc miałam problem wybrać piosenkę, bo mam mnóstwo muzycznych kart otwartych w mojej przeglądarce i puszczam je jedna po drugiej. Zdecydowałam zachować dla siebie pewną specjalną dla mnie piosenkę i przez jakiś czas się nią z nikim nie dzielić, żebym mogła się nią nacieszyć sama, dopóki o niej się nie dowiedzą i mi ją zniszczą (to jest to, co mnie wkurza najbardziej). Tu daję wam piękną piosenkę wykonywaną przez The 1975. Jest naprawdę uspokajająca mimo swojego silnego tekstu. Uwielbiam pisanie tu częściej. Powinnam wychodzić z domu i robić zdjęcia w naturze częściej, żebym miała o czym pisać i co tu wstawiać. Muszę nad tym popracować. Do zobaczenia niedługo - mam nadzieję, że prędzej niż później, lol. Pa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz